poniedziałek, 20 czerwca 2016

RECENZENCKO nosidło Lenny Lamb WRAP-TAI mini

Nosidełko Lenny Lamb WRAP-TAI „Fiński Diament”, rozmiar MINI– recenzja Dobromiry, mamy Matyldy J


            "Przez kilka dni testowaliśmy nosidełko firmy Lenny Lamb Wrap-Tai mini, o splocie diamentowym, wzór Fiński Diament. Naszą córkę, która ma 74 cm i 8.7 kg nosiliśmy komfortowo z przodu. Do tej pory używaliśmy głównie chusty, ale od kilku dni testujemy też różne nosidła, ponieważ planujemy zakup jednego.

            Wrap-Tai Lenny Lamb łączy w sobie zalety chusty i tradycyjnego nosidła ergonomicznego. Jego wady wynikają tylko z tego, że tak naprawdę nie jest ani jednym, ani drugim :) Powiemy głównie o zaletach. Uszyte z materiału „chustowego” zachowuje jego właściwości – dobrze się układa, otula dziecko i rodzica, no i oczywiście występuje w wielu wzorach.

W porównaniu z chustą Wrap-Tai:
- szybciej się mota,
- mota się w dwóch etapach – najpierw dół, potem góra, co w niektórych sytuacjach jest dużym ułatwieniem,
- nie ma zagrożenia, że materiał spod pupki dziecka „ucieknie”,
- nawet jak dziecko „skacze”, prostuje nóżki, nie ma to wpływu na kształt wiązania,
- ma węższe pasy niż chusta – szybciej się dociąga,
- bardzo stabilnie osadza się na pasie biodrowym.


W porównaniu z nosidłem ergonomicznym:
- dzięki wywinięciu górnych ogonów, jak w kangurku, można bardzo dobrze dociągnąć materiał przy karku dziecka – dokładniej niż w nosidle i szybciej niż w chuście, bo odwiązujemy tylko jedną parę „ogonów”,
- łatwiej uzyskać lepszą pozycję dziecka, czyli zaokrąglone plecki,
- pasy są szersze niż np. w mei tai, przez co wygodniejsze – można je według uznania rozłożyć zarówno na biodrach jak i na plecach,
- jeśli w rodzinie nosi zarówno mama jak i tata, to nie trzeba regulować rozstawienia zapięć.

            Wrap-Tai, który testowaliśmy sprawdził nam się w sytuacji „awaryjnego” motania, kiedy córka podczas spaceru nie chciała już jechać w wózku. Podczas dłuższego spaceru zasnęła, więc jest to dla mnie istotnym potwierdzeniem, że było jej wygodnie. Ja osobiście bałam się obciążenia pasu biodrowego ze względu na problemy z odcinkiem lędźwiowym kręgosłupa (teraz, jeśli noszę córkę, to głównie w plecaku prostym). Zaskoczyła mnie wygoda noszenia. Muszę jednak zaznaczyć, że ja nosiłam na krótkich dystansach. Mój mąż, który udał się na „wyprawę” także potwierdził, że noszenie w hybrydzie (chusto-nosidle) jest wygodne, ale pod warunkiem dobrego dociągnięcia materiału.

            Tutaj warto zaznaczyć kilka uwag: Wrap-Tai wymaga podstawowej umiejętności dociągania chusty w przeciwieństwie do nosidła klamrowego. Myślę, że nie będzie to wielką trudnością także dla tych rodziców, którzy z chustą nie mieli wcześniej do czynienia, szczególnie, że pasy nosidła są węższe niż chusta. I kolejna uwaga: Wrap-Tai jest trochę cieplejszy niż pojedyncza warstwa chusty w podstawowych wiązaniach. Warto to wziąć pod uwagę, ubierając nasze dziecko.

            Wrap-Tai Lenny Lamb polecam rodzicom, którzy szukają szybkiej, wygodnej i bezpiecznej opcji na noszenie swojego dziecka inaczej niż w chuście i nosidle klamrowym."